Zabawa jest najwyższą formą nauki

piątek, 30.11.2018 autor:
Zabawa jest najwyższą formą nauki

„ZABAWA JEST NAJWYŻSZĄ FORMĄ NAUKI”– Albert Einstein.

Rozwój ruchowy i intelektualny są ze sobą nierozerwalnie połączone.

Zarażenie pasją do sportu i aktywności fizycznej to jeden z piękniejszych prezentów, jaki dziecko może dostać od swojego rodzica. Z reguły pierwszym krokiem w tym kierunku jest rowerek – najpierw biegowy, potem bardziej “dorosły”, z pedałami.

Zapraszamy do lektury; opinii specjalisty Wojciecha Kozłowskiego – fizjoterapeuty, instruktora sportu, terapeuty terapii czaszkowo-krzyżowej i eksperta w zakresie integracji sensorycznej oraz integracji bilateralnej. (fragment artykułu serwisu DSW).

Widok 2,5-latków śmigających na rowerkach biegowych już nikogo nie dziwi. Jakie korzyści przynosi maluchom taka aktywność? W jaki sposób wpływa na jego ogólny rozwój?

Jedna wielka korzyść to dobroczynny wpływ ruchu, wraz z ruchem rozwija się mózg dziecka. Ruchy naprzemienne pozwalają na budowanie połączeń między półkulami mózgowymi. A właśnie tak “opracowujemy” świat… Dwie półkule są zaangażowanie w percepcję świata, rozumienie tego, co nas otacza i co się z nami dzieje. Zdolność koordynacji obydwu części ciała jest procesem ośrodkowego układu nerwowego. Naprzemienne odpychanie się na biegowym rowerku dosłownie stymuluje powstawanie połączeń w mózgu. Rozwój ruchowy i poznawczy w tym wieku jest ściśle ze sobą związany.

Co zrobić, gdy 3,5–4-letnie dziecko wyrasta z rowerka? Dla większości rodziców naturalną kontynuacją wydaje się być rowerek z pedałami. Zazwyczaj obowiązkowo z bocznymi kołami – takie połączenie pamiętamy jeszcze z czasów własnego dzieciństwa. Czy to dobry moment na takie zmiany?

Właściwie dziecko już na wcześniejszym etapie używania rowerka biegowego powinno opanować równowagę dynamiczną utrzymywania się na dwóch kołach. Jedyny problem to przeorganizowanie czynności, umiejętności motorycznej – zamiast odpychania się od podłoża sposobem krocznym trzeba przeprogramować się na pedałowanie. Dzieci w takim wieku niejako same, w naturalny sposób, metodą prób i błędów osiągają sukces i opanowują nową motoryczną zdolność, jaką jest pedałowanie. Są oczywiście również i takie dzieci, które nie opanowały równowagi na rowerku biegowym i przesiadka na rowerek z pedałami je paraliżuje. Przy nieumiejętności utrzymywania równowagi trudno nauczyć je naprzemiennego kręcenia nogami.

Dlatego Strider wyszedł naprzeciw potrzebom starszych dzieci i stworzył rower biegowy z dołączanym modułem pedałów – pierwszy taki rower na świecie. Strider 14X - dla dzieci od ponad 3 do 7 lat.

Małe dzieci są jednozadaniowe. Jeśli maluch boi się utrzymywać równowagę, trudno mówić o przyswajaniu nowej czynności motorycznej. Pozwolę sobie to troszeczkę porównać do gotowości szkolnej. Dziecko jest gotowe do szkoły, kiedy potrafi robić minimum dwie czynności w jednym czasie, czyli siedzieć i słuchać, siedzieć i rysować itd.

W jaki sposób boczne koła przy rowerku szkodzą nabywaniu umiejętności jazdy na rowerze i rozwojowi ruchowemu dziecka?

Dzieci nie pochylają się wraz z rowerem w stronę zakrętu, tylko wypychają go na zewnątrz, a same, chcąc równoważyć siłę odśrodkową, siedząc na krzesełku pochylają się do środka zakrętu. Efekt jest taki, że kółko dodatkowe boczne zewnętrzne w stosunku do zakrętu jest rozgrzane do czerwoności od tarcia. Właściwie dzięki temu kółku rower, a zarazem dziecko na nim siedzące, nie przewraca się. Nie jest to jednak jazda prawidłowa. Schemat motoryki wytwarzający się w tym procesie ruchowym i czucia się w przestrzeni jest daleki od ekonomicznego ruchu. Dziecko najzwyczajniej programuje mózg nieefektywnie na tzw. umiejętność motoryczną.

Warto zadać też sobie pytanie: CO DEFINIUJE JAZDĘ NA ROWERZE? 

Czy pedałowanie definiuje jazdę?
- downhillowi rowerzyści nie pedałują,
- rowerzyści BMX na halfpipe nie pedałują,
- a motocykliści… też nie pedałują.

A jednak wszyscy jeżdżą na 2 kołach!

Więc co mają ze sobą wspólnego?

Zdolność do balansowania na dwóch kołach i umiejętność pochylania się w zakrętach niezależnie od tego, co wprawiło ich w ruch.

Dla dzieci chodzenie i bieganie są naturalnymi środkami napędowymi. Prostota rowerów Strider pozwala dzieciom skoncentrować się na podstawowych umiejętnościach równoważenia, pochylania się i sterowania, jednocześnie napędzając rower w naturalny sposób.

Warto także pamiętać, że dzieci uczą się obserwując nas, rodziców.

Rozwój cywilizacji rozleniwia nas, dorosłych. Jeśli my sami swoim zachowaniem nie dajemy przykładu tym najmłodszym istotom, to jak one mają kształtować swoją samoświadomość o ruchu?! Jeszcze ze studiów pamiętam hasło jednego z profesorów Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu: „Kultura fizyczna przez duże ‘K’ jest w nas”. Ten pogląd z biegiem lat nie traci na wartości. Jeśli tata bądź mama jest kanapowcem i ciągle siedzi przed TV albo spędza dużo czasu patrząc w tablet czy komputer, to ja widzę tu dużą nielogiczność postępowania – wymagamy od dziecka ruchu, a od siebie nie. Te małe istoty również to widzą, czują i nie do końca rozumieją.

Wojciech Kozłowski (terapiazmyslow.plsi-poznan.pl) – Fizjoterapeuta, instruktor sportu, terapeuta terapii czaszkowo-krzyżowej Upledgera i ekspert w zakresie integracji sensorycznej oraz integracji bilateralnej. Współautor książki “Rozwój daje radość”. Wykładowca akademicki. Prowadzi także działalność szkoleniową.

__________________________________________________________________________

Fragment artykułu z Wojciechem Kozłowskim przeprowadzonego przez serwis dziecisawazne.pl
Materiały i zdjęcia Strider Bikes International

« BLOG Udostępnij na facebooku

Blog Strider

Od zawsze zależało nam na tym, by nasze dzieci były aktywne i spędzały czas na powietrzu, a nie wpatrując się w ekran telewizora. Zachęcaliśmy je więc do aktywności poza domem. Tak zaczęła się nasza przygoda z marką Strider. Teraz postanowiliśmy przybliżyć Wam jakie korzyści niesie ze sobą zabawa rowerkami biegowymi.

Ostatnie wpisy na blogu

Rowerki biegowe Strider